REKLAMA

Anton Gaddefors: Każdy z nas dołożył swoją cegiełkę (WYWIAD, ZDJĘCIA)

KROSNO / PODKARPACIE. Zapraszamy do przeczytania wywiadu ze skrzydłowym Miasta Szkła Krosno Antonem Gaddeforsem, który w wydatny sposób pomógł drużynie z naszego miasta  w spotkaniu z Legią Warszawa, notując  w nim 13 punktów oraz wskaźnik ewaluacji 16. – Zwycięstwo zawsze cieszy, tym bardziej jeśli każdy z zawodników ma w nim swój wkład – powiedział „na gorąco” szwedzki zawodnik.

Prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym nie jak zaczynają, a jak kończą. Do was, to powiedzenie jednego z byłych polskich premierów, pasuje jak ulał.

Anton Gaddefors: W tym stwierdzeniu jest dużo prawdy. W moim odczuciu ze spotkania na spotkanie  wyglądamy coraz lepiej, ale naszym problemem nadal jest zbyt wolne wchodzenie w mecz. Tego samego doświadczyliśmy podczas ostatniego spotkania w Słupsku. Dajemy grać przeciwnikowi i później musimy go gonić, szczęśliwie dla nas całkiem dobrze nam to wychodzi (śmiech). Tak czy inaczej jest to element, nad którym musimy pracować. Mam nadzieję, że już podczas nadchodzącego spotkania z Asseco Gdynia od samego początku spotkania rozpoczniemy „swoją” grę i nie będziemy musieli gonić wyniku.

W sobotnim spotkaniu bez wątpienia kluczem do zwycięstwa była zespołowość. Aż 6 zawodników zdobyło przynajmniej 10 punktów. Ponadto zanotowaliście o 12 asyst więcej niż przeciwnicy.

Tak, wystarczy rzut oka na statystyki meczu z Legią, by dojść do wniosku, że w naszym zespole pod tym względem wszystko zagrało jak należy. Bardzo cieszy fakt, że każdy z nas dołożył swoją cegiełkę do wygranej oraz, że kończymy ten rok z dwoma zwycięstwami z rzędu. W moim odczuciu jest to dobry prognostyk na przyszłość.

Nowa twarz w PLK – Anthony Beane przez długi czas praktycznie w pojedynkę trzymał drużynę Legii Warszawa w tym meczu.

Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania i zdawaliśmy sobie sprawę z tego ile ożywienia wnosi do gry ten zawodnik. Doskonale wiedzieliśmy, że oddaje on bardzo wiele rzutów, jednakże Legia to nie tylko Beane. W składzie tej drużyny jest przecież wielu doświadczonych, dobrych graczy, z których każdy może w wydatny sposób wpłynąć na grę tej ekipy. Niemniej jednak udało nam się powstrzymać koszykarzy ze stolicy i sprawić miły prezent krośnieńskiej publiczności.

Czy zatem wspomniana krośnieńska publiczność może liczyć na trzecie zwycięstwo z rzędu?

Jedziemy na drugi koniec Polski, by zrobić wszystko aby tak się stało. Mecz z Legią jest już przeszłością. Teraz zarówno nasze myśli jak i scouting drużyny skupione są na najbliższym przeciwniku. Ze swojej strony mogę zapewnić, że damy z siebie wszystko.

Meczem z Legią Warszawa pożegnaliście rok 2017. Czego zatem można życzyć Antonowi Gaddeforsowi w nadchodzącym 2018 roku?

Przede wszystkim zdrowia i by omijały go kontuzje, o pozostałe rzeczy jest w stanie zadbać sam (śmiech).

Rozmawiał Patryk Jucha.

Mecz z Asseco już w środę

Sylwestra i Nowy Rok krośnieńscy kibice mogli celebrować podbudowani dwoma zwycięstwami biało-zielonych w Słupsku oraz z Legią w krośnieńskiej hali.

Czasu na regeneracje nie ma zbyt wiele gdyż nasz zespół już 1 stycznia wyrusza na Pomorze. W środę 3 stycznia “Szklany Team” rozegra mecz z Asseco w Gdyni. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza z przytupem rozpoczęli rozgrywki PLK od  5 zwycięstw i  1 porażki. Od 7. kolejki i meczu przeciwko Włocławianom było już trochę gorzej. Żółto-niebiescy zanotowali 4 porażki z rzędu i spadli w ligowej tabeli. W ostatniej kolejce gdynianie po wyrównanej walce pokonali AZS Koszalin 83:81 mimo, że do przerwy to akademicy prowadzili 29:50. W ostatnim meczu starego roku krośnianie pokonali Legię Warszawa 91:78 i także w pierwszej połowie spotkania byli w sporych tarapatach tracąc do Legionistów 13 punktów.

Zespół Asseco po rozegraniu 14 spotkań ma na swoim koncie 21 punktów ( 7 zwycięstw i 7 porażek) i zajmuje 11. miejsce w tabeli. Głównym motorem napędowym naszego rywala jest, były reprezentant Polski – Krzysztof Szubarga (16,4 pkt, 6 asyst). Szybkość, dynamika oraz duża skuteczność to główne atuty rozgrywającego z Gdyni, który spędza na boisku średnio 33 minuty. Niewiele krócej spędzają na parkiecie: skrzydłowy Przemysław Żołnierewicz (12,7 pkt) oraz rzucający Marcel Ponitka (10,4 pkt, 5,5 zbiórki).  Dla środkowego Dariusza Wyki środowy pojedynek z Miastem Szkła będzie wyjątkowy. Popularny “Wykson” przez 4 sezony występował w biało-zielonym trykocie będąc ulubieńcem krośnieńskiej publiczności. W obecnych rozgrywkach spędza na boisku ponad 20 minut zdobywając 9,7 punktów na mecz oraz 5,1 zbiórki. Poza wspomnianymi zawodnikami, musimy uważać także na doświadczonego skrzydłowego Piotra Szczotkę, Mikołaja Wilińskiego oraz  skutecznego z dystansu Jakuba Garbacza (skuteczność 39,7 % za 3).

Drużyna z Pomorza jest  w naszym zasięgu, jednakże od pierwszych minut musimy narzucić przeciwnikowi własny styl gry. Najtrudniejsze zadanie czeka naszych obrońców, którzy muszą powstrzymać lidera i mózg gdynian – Krzysztofa Szubargę. Nasz przeciwnik dysponuje dużo wyższym składem a w połączeniu z młodością i skocznością to spora przewaga na desce, którą nasi podkoszowi będę musieli skutecznie ograniczyć.

Początek spotkania o godzinie 18:30.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Legia poległa w Krośnie po raz drugi! Kibice w euforii po ostatniej syrenie (ZDJĘCIA)

źródło: KKK Miasto Szkła Krosno

foto: Dariusz Błażejowski

02-01-2018


Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • twój komentarz zostanie wyróżniony
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki)
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.