Poparzył sobie kończyny rozpalając ognisko. Policjanci przewieźli go na sygnale do szpitala


17-07-2017

JASŁO / PODKARPACIE. Policjanci z Jasła pomogli 30-latkowi, który dotkliwie poparzył sobie kończyny rozpalając ognisko. Mężczyzna wymagał natychmiastowej pomocy lekarzy. Nie czekając na karetkę, policjanci przewieźli go do szpitala radiowozem.

Do zdarzenia doszło w miniony piątek po południu. Policjanci z wydziału ruchu drogowego jasielskiej komendy, patrolowali drogę powiatową relacji Jasło – Błażkowa. Po godzinie 17, będąc we Wróblowej zauważyli nadjeżdżający z przeciwnego kierunku samochód osobowy, którego kierująca widząc oznakowany radiowóz policyjny, zaczęła “migać” światłami, używała także klaksonu i gestykulowała rękami, dając do zrozumienia policjantom, że potrzebuje pomocy.

Funkcjonariusze zatrzymali się, by sprawdzić co się stało. Z osobowego opla wysiadła roztrzęsiona młoda kobieta oraz mężczyzna, którzy prosili o udzielenie pomocy. Policjanci zauważyli, że mężczyzna jest ranny. Początkowo sądzili, że mógł uczestniczyć w wypadku drogowym. Jednak okazało się, że 30-letni mieszkaniec gminy Brzyska dotkliwie poparzył kończyny podczas podpalania gałęzi w swoim ogrodzie

Kierująca oplem była bardzo zdenerwowana. Powiedziała policjantom, że w takim stanie nie zdoła dojechać bezpiecznie do oddalonego o kilka kilometrów szpitala. Policjanci widząc, że mężczyzna potrzebuje natychmiastowej pomocy, zdecydowali, że przewiozą go do szpitala. O sytuacji powiadomili dyżurnego i „na sygnałach” zawieźli 30-latka do jasielskiego szpitala, gdzie pozostał pod opieką lekarzy.

pw

źródło: KPP Jasło


Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.