NOWY TRENER KARPAT: Chcę stworzyć zespół, który powalczy o utrzymanie w III lidze (WYWIAD)

KROSNO / PODKARPACIE. – Chcę stworzyć zespół, który skutecznie powalczy o utrzymanie w III lidze – mówi tuż po objęciu funkcji trenera Karpat Krosno Dariusz Jęczkowski. Zadanie nie będzie należało do najłatwiejszych, ale jak mówi nowy szkoleniowiec: – Karpaty zawsze podnosiły się w trudnych momentach. III liga to dla Krosna minimum. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z trenerem, który podczas kariery zawodniczej bronił biało-niebieskich barw.

Tomasz Sokołowski, tvKrosno.pl: Jakie cele stawia przed Panem i drużyną zarząd Karpat?

Dariusz Jęczkowski, nowy trener Karpat Krosno: Nie ma jasno postawionego celu w postaci utrzymania się w lidze. Nie ma presji. Priorytetem będzie ustabilizowanie sytuacji kadrowej. Chciałbym skompletować zespół, uzupełniony o juniorów oraz bardziej doświadczonych piłkarzy, który w rundzie wiosennej skutecznie powalczy o utrzymanie w III lidze. Niezwykle ważnym aspektem będzie również dołożenie wszelkich starań, aby juniorzy starsi Karpat, którzy aktualnie przewodzą rozgrywkom zaplecza Centralnej Ligi Juniorów utrzymali pozycję i pozytywnie zakończyli rywalizację w barażach, a w efekcie awansowali na wyższy poziom. To byłby solidny krok do przodu dla krośnieńskiej piłki.

T.S.: Od początku mówi Pan o odgrywaniu większej roli w zespole seniorskim przez juniorów. Czy teraz to głównie młodzież będzie stanowiła o sile pierwszej drużyny?

D.J.: Oczywiście nie chodzi o to, aby nagle w 18-osobowej kadrze było 10 juniorów, ale kilku powinno ogrywać się przy starszych, mając kontakt z tym poziomem rozgrywek. To zaprocentuje w przyszłości. Aktualnie w III-ligowym zespole nie ma ich wielu. Jest jedynie Mateusz Kolbusz i Dawid Kuliga. Niektórzy z naszych utalentowanych wychowanków szukają gry w innych zespołach, czy to z III, czy IV ligi.

T.S.: Kto przed rundą wiosenną odszedł z Karpat, a kto zasili szeregi drużyny z Krosna? Czy sytuacja finansowa klubu pozwoli na sięgnięcie po wzmocnienia?

D.J.: Wiadomo już, że nie zagra Mateusz Kantor, Adrian Nowak, Michał Dudek i Kamil Wawoczny. W ich miejsce pojawią się nowi gracze. Pytanie o stan finansów należy kierować do prezesa, ale z rozmów z nim wynika, że nowy rok przynosi nowe możliwości i mamy zgodę na poszukiwanie zawodników, którzy mogliby uzupełnić skład. Nie mówię tutaj o transferowej ofensywie, ale mam nadzieję, że kondycja finansowa pozwoli nam na wypełnienie luk. Finalnie, chciałbym mieć do dyspozycji 20-osobową grupę zawodników, a wśród nich kilku juniorów.

T.S.: Czy można mówić o konkretnych nazwiskach piłkarzy, którzy pojawią się w Karpatach? Gdzie będzie Pan szukał wzmocnień?

D.J.: Na wymienianie nazwisk jest jeszcze za wcześnie, ale na pewno z kilkoma zawodnikami prowadzimy zaawansowanie rozmowy. Telefony nie milczą, piłkarze sami zgłaszają się do nas z pytaniem o możliwość zaprezentowania swoich umiejętności. Przyznam, że bardzo dobrze znam zawodników z roczników 95 i młodszych, którzy grają na Podkarpaciu, więc będę chciał wykorzystać tę wiedzę. Poszukać młodych piłkarzy z I-ligowym lub III-ligowym stażem. Potrzebujemy przede wszystkim środkowego pomocnika i kogoś na środek obrony. Alternatywnie moglibyśmy przesunąć zawodnika z boku obrony na środek i zastąpić go innym bocznym defensorem, ale musiałby to być naprawdę solidny gracz.

T.S.: Ma Pan również dobre rozeznanie jeśli chodzi o kierunek sanocki. W klubach z tamtego regionu grał Pan przecież przez wiele lat.

D.J.: Zgadza się. W ogóle przypadek Stali Sanok i sposób odbudowywania klubu po zniknięciu z piłkarskiej mapy może być przykładem dla wielu innych ośrodków. Czasem warto zrobić krok do tyłu, aby później wykonać kilka do przodu. Sanoczanie postawili na dobre szkolenie i sezon po sezonie pną się w górę. Aktualnie grają w IV lidze i kto wie czy wkrótce nie awansują do III.

T.S.: Ale w kontekście Karpat chyba nie myśli Pan o robieniu kroku w stronę IV ligi?

D.J.: Absolutnie nie. Nawet nie przeszło mi to przez myśl. Krosno zasługuje na minimum III ligę. Ja sam jednak twardo stąpam po ziemi, nie porywam się z motyką na księżyc. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby wywalczyć utrzymanie, ale trzeba pamiętać, że to jest piłka nożna i nie wszystko można do końca przewidzieć, szczególnie w perspektywie niepewnej sytuacji finansowej.

T.S.: Jak Pan oceni grę Karpat w rundzie jesiennej i aktualnie zajmowane przez biało-niebieskich miejsce w tabeli III ligi?

D.J.: Trudno jest oceniać zespół jeśli nie było się w środku. Nie wiem jak było w szatni, jaka panowała atmosfera. Wiem, że zawodnicy nie mieli wypłacanych pieniędzy przez dwa miesiące. To efekt wcześniejszych zaległości, z którymi obecny zarząd stara się uporać. Nie jest to łatwe. Obecnie rozmawiamy z trzema naszymi zawodnikami, którzy nie dostali wszystkich pieniędzy, a z którymi chcielibyśmy kontynuować współpracę.

T.S.: W poniedziałek i wtorek przeprowadzał Pan testy motoryczne. Dzisiaj pierwsza jednostka treningowa.

D.J.: Dokładnie. Z dnia na dzień będę miał do dyspozycji coraz większą liczbę piłkarzy. Myślę, że do końca tygodnia lub na początku przyszłego, w sprawie składu na wiosnę, będzie wiadomo zdecydowanie więcej.

T.S.: Chciałby Pan przekazać coś kibicom na starcie swojej przygody w roli pierwszego trenera Karpat Krosno?

D.J.: Karpaty to klub, który od zawsze był znaczącym ośrodkiem na Podkarpaciu. Każdy musiał się z nim liczyć. W historii piłki w Krośnie były momenty lepsze i gorsze. W trudniejszych klub zawsze się podnosił i mocno wierzę w to, że tak będzie i tym razem. Zrobimy wszystko, aby tak się stało.


Dariusz Jęczkowski ma 34 lata. Jako zawodnik reprezentował barwy między innymi: Karpat Krosno, Stali Sanok, Cosmosu Nowotaniec czy LKSu Pisarowce. Grę zakończył w sezonie 2014/2015 broniąc barw Przełomu Besko.

Już na początku przygody trenerskiej trafił do znaczącego na Podkarpaciu ośrodka szkolenia młodzieży jakim jest Szkoła Mistrzostwa Sportowego Resovii Rzeszów. Z drużyną juniorów starszych uzyskał awans do Centralnej Ligi Juniorów. Podczas pobytu w Rzeszowie, został również pierwszym trenerem zespołu seniorskiego. Prowadził również drużyny podkarpackiego ZPN. Ma za sobą staż w Benfice Lizbona. W ostatnich miesiącach pracował w Akademii Piłkarskiej Beniaminek Krosno, gdzie pełnił funkcję koordynatora ds. szkolenia. Nadzorował pracę szkoleniowców, pracował nad ścieżką rozwoju młodych piłkarzy. W grudniu pożegnał się z tym stanowiskiem.

Przed wiosennym wznowieniem rozgrywek, Karpaty klasyfikowane są na zagrożonym spadkiem 17. miejscu w tabeli III ligi, grupy IV, z dorobkiem 13 punktów po 17 meczach. Krośnianie zdołali wbić rywalom 16 bramek, stracili aż 36. Biało-niebiescy wygrywali trzy razy. Zanotowali 4 remisy i 10 porażek. Za plecami, Karpaty mają jedynie JKS 1909 Jarosław (8 punktów). Przed klasyfikowana jest Avia Świdnik (14), Spartakus Daleszyce (14) i Podlasie Biała Podlaska (16).

Pierwszy mecz rundy wiosennej, Karpaty rozegrają na własnym boisku 10 marca. Przeciwnikiem będzie KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. W pierwszym bezpośrednim starciu pomiędzy tymi zespołami padł remis 0:0.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Dariusz Jęczkowski nowym trenerem Karpat Krosno!

Dariusz Jęczkowski podczas pracy w Beniaminku Krosno. Foto: Akademia Piłkarska Beniaminek Krosno

10-01-2018

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)

Inline
Inline