TRAGEDIA W PŁONNEJ. „Policjanci są uzbrojeni, muszą zapewnić bezpieczeństwo służbom” [NOWE FAKTY, VIDEO]
POWIAT SANOCKI / PODKARPACIE. Dramatyczne zdarzenie w gminie Bukowsko. W kompleksie leśnym w Płonnej zginęła 58-letnia kobieta. Policja potwierdza, że doszło do ataku niedźwiedzia. Na miejscu pracują prokurator oraz liczne służby, a teren zabezpieczają uzbrojeni funkcjonariusze. Wyjaśniamy dokładne okoliczności, w jakich doszło do tego zdarzenia informuje sanocka Policja.
Do tragicznego zdarzenia doszło dzisiaj przed południem w lesie w okolicach góry Żurawianka. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o ataku drapieżnika na mieszkankę powiatu sanockiego. Niestety, po przybyciu na miejsce potwierdzono zgon 58-letniej kobiety.
Na miejscu tragedii od kilku godzin trwają intensywne czynności procesowe. Sytuacja jest nietypowa ze względu na miejsce zdarzenia oraz potencjalne zagrożenie, jakie wciąż może stwarzać drapieżnik.
– Policjanci po dotarciu na miejsce zdarzenia ujawnili zwłoki 58-letniej kobiety. Obecnie pod nadzorem prokuratora pracują tam policjanci oraz inne służby. Zbieramy materiał dowodowy, ustalamy okoliczności, w jakich doszło do tego zdarzenia – przekazała nam asp. szt. Anna Oleniacz, oficer prasowy KPP Sanok.
Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa
Z uwagi na to, że do tragedii doszło w głębokim kompleksie leśnym, policja zdecydowała o skierowaniu na miejsce funkcjonariuszy z bronią długą, aby umożliwić bezpieczną pracę technikom i prokuratorowi.
– Na miejscu są policjanci, którzy są uzbrojeni. Jesteśmy w kompleksie leśnym, gdzie różne sytuacje mogą mieć miejsce, więc aby zapewnić bezpieczeństwo służbom, które pracują na miejscu zdarzenia, policjanci pilnują tego miejsca – dodaje rzecznik sanockiej policji.
Samorządowcy na miejscu tragedii
Powaga sytuacji sprawiła, że w Płonnej pojawili się również przedstawiciele lokalnych władz. Obecny jest Starosta Sanocki Robert Pieszczoch oraz Wójt Gminy Bukowsko Marek Bańkowski. Włodarze są w stałym kontakcie ze służbami ratunkowymi i mundurowymi.
– Na miejscu zdarzenia przebywa rodzina poszkodowanej ojciec oraz syn. Sytuacja jest bardzo trudna dlatego też starosta Sanocki Robert Pieszczoch podjął decyzję – rodzina poszkodowanych zostanie objęta pomocą psychologiczną – informuje Wojciech Pajestka, rzecznik prasowy powiatu sanockiego
Przypomnijmy, że wcześniej straż pożarna informowała o odstąpieniu od czynności medycznych ze względu na bardzo rozległe obrażenia u poszkodowanej.
Służby apelują o bezwzględne unikanie spacerów w lasach w okolicach Płonnej i Bukowska. Teren jest stale monitorowany.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Wilki i niedźwiedzie pod lupą Sejmu. Poseł Uruski: „Czas na zdecydowane działania” [VIDEO]


Wykop.pl

