W gęstych borach Nadleśnictwa Lubaczów kamera fotopułapki uchwyciła niezwykłego gościa, o którym wielu mieszkańców regionu słyszało, ale nieliczni mieli okazję zobaczyć na własne oczy. To żbik europejski (Felis silvestris), skryty, ostrożny i prawdziwy król podkarpackich ostępów.
Nagranie, udostępnione przez Nadleśnictwo Lubaczów, pokazuje drapieżnika przemierzającego leśne ścieżki po zmroku. Porusza się bezszelestnie, z charakterystycznym puszystym ogonem w czarne pierścienie, zupełnie inaczej niż kot domowy.
źródło: Nadleśnictwo Lubaczów, Lasy Państwowe
Żbik to zwierz wyjątkowy, trudny do zaobserwowania, unikający ludzi i aktywny głównie nocą.
Leśnicy przypominają, że żbik prowadzi raczej samotny tryb życia. Poluje na małe ssaki, ptaki i płazy. Doskonale wspina się po pniach drzew i potrafi przemierzać w nocy nawet kilkanaście kilometrów w poszukiwaniu pokarmu i nowego terytorium.
Tropy tego tajemniczego drapieżnika, zwłaszcza zimą, łatwo pomylić z tropami dużego kota domowego, są jednak zwykle większe i prowadzą przez miejsca rzadko odwiedzane przez ludzi.
Obecność żbika to nie tylko ciekawostka przyrodnicza, to także dobry znak dla całego ekosystemu Podkarpacia. Leśnicy podkreślają, że powrót żbika do dolin i ostępów, które jeszcze 80 lat temu były praktycznie bezleśne, świadczy o sukcesie procesów odbudowy lasów i ochrony bioróżnorodności.
Jednym z największych zagrożeń dla czystej genetycznie populacji żbika jest krzyżowanie się z kotami domowymi. Leśnicy apelują, żeby nie wypuszczać kotów bez nadzoru w okolicach lasów, bo to realne zagrożenie dla naturalnych populacji żbika.