TRZEBINIA / PODKARPACIE. W 10 kolejce grupy południowo – wschodniej III ligi MKS Trzebinia podejmował Karpaty Krosno. Mecz zakończył się sprawiedliwym remisem 0:0.
Do przerwy przewagę na boisku posiadali gospodarze ale wypracowali tylko jedną sytuację bramkową. W 25 min. Kamil Kłusek na lewej stronie poradził sobie z Mateuszem Kolbuszem, zagrał do Witolda Cichego, który minimalnie chybił, będąc sam na sam z bramkarzem Karpat. W pierwszym kwadransie w polu karnym MKS-u doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji, zawodnicy gości reklamowali zagranie ręką przez Mariusza Stokłosę. Sędzia uznał jednak, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.
Po zmianie stron sytuacje bramkowe wypracowali sobie zawodnicy gospodarzy Ernest Świętek oraz Marek Mizia.
Końcówka należała do Karpat. Akcję Dawida Kuligi z Mateuszem Kantorem zakończył “główką” Kamil Wawoczny a MKS przed stratą bramki uratował Jakub Ochman, wybijając piłkę z linii bramkowej. W ostatniej minucie doliczonego czasu, z rzutu wolnego minimalnie pomylił się Dawid Cempa.